witam was serdecznie , chce kupic w najblizszym czasie ducati 600/750/900 lub honde hornet : mam do was pare pytan:
Czy to prawda ze te wloskie sprzety sie tak psuja?? bo ja wychodze z zalozenia jak dbasz tak masz . ale czytalem troche w necie i w jednym z art. byl taki wątek :
""Błagam, odpal tym razem ...""
Istnieje wiele mitów i powiedzonek na temat awaryjności Ducati. Moje ulubione to „Jeżdżąc na Dukacie, musisz w plecaku wozić mechanika". Ile w tym prawdy? Niestety dość sporo. Włoszczyzna nie jest zbyt łaskawa dla portfeli swych właścicieli. Sam byłem kiedyś posiadaczem sprzętu z tego kraju. Gdybym wtedy wybrał coś innego, byłbym teraz zamożnym człowiekiem. Zacznijmy od sprzęgła. Pomimo, że nadaje ono Dukatowi jedyny w swoim rodzaju gang, lubi się w nim psuć wysprzęglik, o-ringi też nie należą do najtrwalszych. Użytkownicy narzekają też na układ zasilania gaźnikami i „pocenie się" silnika. Frustrację mogą pogłębić problemy z układem elektrycznym. Te wady można uznać za typowe, jednak to nie wszystko. Do tego dochodzi jeszcze niemały koszt serwisu. Po pierwsze, trzeba go przeprowadzić co 10000 km. Nieunikniona jest regulacja desmodromicznego rozrządu, która potrafi zaowocować solidnym tąpnięciem finansowym, zwłaszcza jeżeli konieczny będzie zakup płytek regulacyjnych czy pasków.
Przy oględzinach powinniśmy dowiedzieć się, jak przebiegała eksploatacja pojazdu. Oznacza to, że winniśmy sprawdzić nie tylko ogólny stan, ale też historię serwisowania. Warto zdjąć zbiornik paliwa i zobaczyć, czy sprzedający nie jest domorosłym spawaczem. Owszem, Monster nie należy do najmniej awaryjnych sprzętów na planecie, ale część ewentualnych nieprzyjemności po zakupie może być skutkiem złego traktowania. Zdaję sobie sprawę, że osoby ślepo zapatrzone w bolońskich potworach będą kierować się tylko emocjami i silnym pragnieniem stania się posiadaczem tego motocykla. Zalecamy jednak trzeźwe podejście bowiem jego brak może przysporzyć w przyszłości sporo problemów.
Druga sprawa do jak z czesciami do tych motocykli (czy sa drogie , trudno dostepne?) i samodzielnym servisem , trudno jest ogarnac to moto samodzilnie przy pomocy manuala( ma doswiadczenie z chinskimi skuterami itp..)
Trzecie sprawa to czy faktycznie wloszczyzna wychodzi taka droga w utrzymaniu?? pytam poniewaz jestem studentem i ducat wydal mi sie idealnym rozwiazaniem w dojazdach na uczelnie , po miescie itp...
prosze was o pomoc , z gory dziekuje :)