-
Zawartość
1007 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Posty napisane przez Motoricko
-
-
O w mordę! A ja go brałem pod uwagę.Tak, dokładnie tak i co się okazało łozysko na wale sie rozsypało zaledwie po przejechaniu 1000 km pękł mi dekiel od strony alternatora do okoła łożyska, wymieniłem dekiel i łozysko na wale i po 300 km dzis rano patrze i dekiel pękł znów nawet tydzień czasu po złozeniu silnika nie wytrzymał mój błąd ze nie wyciągnąłem wału i nie sprawdziłem czy jest prosty... fakt, podczas kiedy byłem go oglądac rzuciło mi sie w oczy ze dekiel był sciągany bo widac było wycisniety silikon z pod dekla ale myslałem ze to nic takiego a teraz wychodzi...
-
Czyżby Monsterek z Armed Bike?
-
Muszę to przemyśleć. Mam czas - całą zimę.
W ogóle - co do zasady się zastanawiam, czy to ruszać. I to nie ze względów estetycznych, tylko użytkowych.
Ostatnio byłem na kilkudniowym wyjeździe ze znajomym, który sobie przerobił kanapę w swojej Hondzie Varadero. Wszystko ładnie, bo wygląda fajnie i jest wygodna. Problem jednak w tym, że na deszczu cała nasiąka wodą (prawdopodobnie przez szwy). No i znajomy gdy ją trzyma "pod chmurką" musi okładać całą kanapę folią.
-
Cepelia -->Łowicz ;) wiesz jak jest klimaty bliskie :)
No ale w takich klimatach to musiałbym wrzucić coś z łowickim wzrokiem. A to już byłoby po bandzie. :D
Wystarczy, że mam taką ramkę na rejestrację :)
-
Pozdrowienia od dzwoniącego z pytaniem o parę carbonów i osłonę sprzęgła :) ze starego monstera.
Dzwoniłeś do mnie? Matko, nic nie pamiętam.
To chyba jednak PESEL już działa. ;) :D
Ale tak - przy okazji - jak się teraz odezwałeś to mi się przypomniało, że na zimę noszę się z zamiarem przerobienia kanapy - częściowo na coś w rodzaju takiej, jaką Ty miałeś. Tzn. siedzisko chciałbym zrobić na czarno z takim czerwonym pikowaniem jak u Ciebie. Natomiast tył i to, co niżej zachodzi na boki - na czerwono, tak jak w tym motocyklu.
Tylko się zastanawiam, czy tej czerwieni za dużo nie będzie (przy czerwonym baku i czerwonej osłonie miejsca pasażera), i czy to lekko "cepelią" nie będzie trącać. ;)
-
No nie pomyślałem. Zepsułeś mi dzień :/
Żart ;) :D
-
Tyle węgla...
Zatwardzenie Ci nie grozi ;)
:thumbup: :D
Czekam jeszcze na przerobione osłony pasków (ma być coś jak u Ciebie).
Przez zimę dodatkowo nowe kierunki (tak, żeby bez problemu można było z przodu założyć owiewkę).
No i na tyle wystarczy.
Chyba ;)
-
"Toto" nabyłem od Musieli - razem z ramą i całą resztą :)
Tak samo zresztą, jak i pług.
Zdecydowałem się na niego właśnie z uwagi na karbonowe "toto" po bokach + karbonowy "bober" + karbonowe boczki + karbonowa skorupa reflektora + karbonowe błotniki z przodu i z tyłu.
Pług to fajnie wszystko dopełnia.
-
Mój Potwornicki dostał w zeszłym tygodniu karbonowy pług. Na zimę jestem przygotowany ;) :D


-
No to gratki - dla obu stron :) :thumbup:
-
Widziałem na żywo. FaaajnyMoje "nowe jeździdło"

-
Teraz też jest jeszcze jedna forumowa w Garażu
https://docpoland.com/garage/ogloszenie/586-multistrada-1000-ds/
-
Ja rogrzewam na postoju przez tyle czasu, ile zajmuje podopinanie kurtki, założenie kasku i rękawic. Z reguły to nie wystarczy, żeby zniknęło LO, dlatego przez pierwsze kilka kilometrów nie przekraczam 4000 obrotów - aż LO zniknie.
-
No ja właśnie w kwietniu próbowałem samym krajuszkiem, tylko lewym. I pojechałem dalej ;) :D
-
frankenstein jest niezły i mocny :wink:
Jak to frankenstein :)
i pamietaj ze to teraz liter jest :D
No to przecież i wcześniej też był liter.
No i gratulacje pracy psychologicznej nad żoneczką ;)
Noooo, to było w tym wszystkim najtrudniejsze :D
teraz, w razie czego, będę wiedział do kogo uderzać po części :)
Oczywiście - o ile nie sprzedam całości, z papierami, jeśli będzie chętny
Fajny, widzę, że darek koła zostawił u siebie.
Tak, ale dzięki temu cena poszła zasadniczo w dół. A mnie takie bajeranckie koła aż tak bardzo nie były potrzebne. Z moim niewielkim doświadczeniem i tak pewnie nie poczułbym różnicy.
Rychu, pewnie żonie powiedziałeś, że kupujesz nowy rower, nie pozwalasz Jej wchodzić do garażu, a jak masz odpalić potwora, to wysyłasz Ją do koleżanki ..najlepiej 100km od domu, żeby przypadkiem nie usłyszała. Obiecuję, że jak następny Desmomeeting zrobimy u Ciebie w garażu, to wyślemy na dalekie wczasy Twoją żonę i Jej pobliskie koleżanki (eliminacja ewentualnej poczty pantoflowej). Batmanowi udawało się trzymać w tajemnicy batmobil, to i Tobie się uda ;D Zapraszam na południowy-zachód ..zrobimy wypad po moim mieście ..jak jadę swoim jedynym ducatem w okolicy, to ludzie się wzruszają, jak pojeździmy razem, to będą nas czcić na kolanach :mrgreen:
P.S. Teraz widzisz, że jak kierowca cały, to i maszynę się zrobi, szerokości! :wink:
Tak jak napisałem wyżej - z połowicą faktycznie była ciężka przeprawa. Ale jakoś przez to przeszliśmy ;) :D
O, nauczyłem się w końcu cytować fragmenty różnych postów w jednej odpowiedzi. :)
Rysiek... :wtf: :mrgreen: genialnie.
Daj znać w łódzkim wątku kiedy i gdzie można zobaczyć tego ... frankenstein'a.
W każde popołudnie lub weekend, przy w miarę przywoitej pogodzie - u mnie lub u Ciebie :)
-
Fajnie wygląda
A jak buczy! :)
-
Monster resurrected! :)
Dzisiaj przyprowadziłem swojego nowego-starego Monstera od Motomaniax-ów z Pruszkowa i znowu zaczynam sezon (któy został tak brutalnie przerwany na początku kwietnia). :)
Długo zastanawiałem się jak odtworzyć swojego "rozbitka" i dość przypadkowo trafiło mi się chyba optymalne rozwiązanie.
Otóż - zakupiłem od musieli z Motomaniax jego Czarną Bestię, z której on pozdejmował niektóre akcesoryjne części, które wcześniej do niej założył. W to miejsce przełożone zostały standardowe części z "rozbitka", które były w pełni sprawne, czyli:
- zbiornik paliwa (jakoś tak Ducati w czerwieni bardziej mi podchodzi :) )
- tylne koło,
- pompy hamulca ręcznego i sprzęgła,
- hamulce
- tylne zawieszenie.
Do tego dokupiłem na allegro przednie koło, bo to z "rozbitka" trzeba byłoby prostować i lakierować, a ja nie chciałem czekać.
No i jeszcze przełożony został mój akcesoryjny docisk i pół-osłona suchego sprzęgła.
No i w taki oto sposób z takich "półproduktów":
wyszedł swego rodzaju motocyklowy Frankenstein :)
A efekt jest taki:




Do założenia jest jeszcze owiewka (po tym, jak coś zrobię z peknietą szybką) i osłona siedzenia pasażera (którą oddalem do lakierowania, bo została porysowana).
W kazdym bądź razie - jestrem przeszczęśliwy :) :) :)
Darek i Theo - jeszcze raz wielkie dzięki za całokształt :thumbup: :thumbup: :thumbup:
-
I w Garażu.
Poza tym - o ile pamiętam z Desmomeetingu - to tej "osłony od dołu" już chyba nie ma :)
Wysłane z mojego Transformer TF101G przy użyciu Tapatalka
-
Tak myślałem.
Nawet mnie samemu ten sprzęt przeszedł przez głowę, bo sprzedawany był blisko mnie. Ale uznałem, że jeszcze Monstera 1000 nie ogarnłąem w wystarczającym stopniu, żeby porywać się na S4R.
Później właściciel gdzieś tu się pochwalił, że go już sprzedał i że sprzęt wyjeżdza na Karaiby.
A tu - proszę - wyjaśnienie sytuacji. :)
-
Pewnie z Łodzi? :)
Wysłane z mojego Transformer TF101G przy użyciu Tapatalka
-
Faaaajny :)
-
ja ostatecznie skończyłem z takim rozwiązaniem-
"Skończyłeś" w sensie, że już go nie stosujesz, czy że po różnych próbach na takim poprzestałeś?
-
I chyba forumowy. :)
Wygląda jak ten ropucha15?
-
Witam, moglby ktos nakierowac na jakies porzadne i mile dla oka crash pady do monstera 620, wszelka pomoc mile widxiana Pozdrawiam
bo lepiej wystukać na klawiaturze kilkadziesiąt liter niż kilka użyć "Szukaj" :evil:
Ja mam klasyczne crashpady R&G, takie:
http://kraszpad.pl/rgracing/1026-crashpady-classic-style-cp0149bl.html
I bardzo sobie chwalę, w 100% zdały egzamin.
Mam otwarte suche sprzęgło, zabezpieczone jedynie pół-osłoną od strony podnóżka. Miesiąc temu miałem kraksę, w trakcie której motocykl poleciał na prawą stronę. Mimo to - właśnie dzięki crashpadom - sprzęgło pozostało praktycznie nietknięte. Gdybym nie miał crashpadów pewnie ze sprzęgła byłaby miazga.

Monster 1000 2004 r.
w Mechanika i modyfikacje
Napisano · Edytowano przez Motoricko
Mam, mam. :)
A żeby było śmieszniej, to swego czasu też brałem pod uwagę właśnie tego Monstera, którego kupił Budziniak - żeby zrobić coś łącznie - z niego i z części z mojego rozbitka. :D
Tylko wtedy uznalem, że jest trochę zbyt drogi na taki cel. Szukalem czegoś jak najtańszego, z zajechanym silnikiem.
No a wtedy nie wiedzialem, że miałem do czynienia właśnie z takim egzemplarzem ;)