Witam
Najpierw kilka słów o mnie.
Mariusz z Warszawy. Jeżdżę od dwudziestu kilku latek oczywiście z jakimiś tam przerwami.
Początki ;-) mz, jawy, zjawy, junaki, urale i inne bestie z przed lat dwudziesty, potem juz najczesniej japonia.
ZRX 1100, Zephyr 1100, ZX12r, XTX 660, KTM SM i wlele innych aż sie przejechalem monsterem i 749 i dojrzałem do zakupu pierwszego Ducati.
Los pchnął w moje ręce 1098 z 2007 roku oczywiście po przejściach.
Niestety czerwona bestyjka od początku ma humorki.
Zaczynam podejrzewac ze ktos nieumiejetnie grzebał przy instalacji eletrycznej.
Moto mam od tygodnia wiec nie zdazyłem jeszcze go nigdzie nawet wstawic z prostego powodu brak czasu i brak decyzji do ktorego warsztatu w warszawie lub okolicach.
pierwsza dolegliwosc ktora od wczoraj przestala sie pojawiac co prawda jet taka ze czasem moto nie zapala, poprostu nie reaguje rozrusznikiem na wciśnięcie guzika. Pomoga kilkukrotne wyłaczenie i włączenie stacyjki.
Prędkomiościomierz tez zyje wlasnym zyciem i raz dziala w raz nie.
Naotmiast wczoraj przyjechalem do domu, wszyskto było ok, po 20 min slaczasm stacyje, i juz sie swieci blad na desce, który wczesniej sie pojawial ale glownie wtedy jak nie dzialal predkosciomierz.
Teraz doszly jednak nowe objawy tzn moto stracilo wyraźnie moc i zmienil sie dźwiek silnika, początkowo przypuszczałem ze tylko jeden cylinter dzialal ale mimo wyraznego pogorszenia osiagów moto jednak jak na 1 cylinder zbieralo sie za mocno wiec zakladam ze przeszlo w jakis tryb awaryjny o ile taki w nim istnieje.
blad który sie wyswietla to EXVL 23.4 oraz EXVL 23.1 gdzies tam doczytałem ze to Exhaust valve motor error Błąd silnika zawór wydechowy
macie jakies wskazówki refleksje ?
dzieki z góry za pomoc i ewentualną konstrutywną krytykę