piolek 0 Napisano Październik 6, 2012 korzystając z chwili ładnej pogody (brak deszczu ) postanowiłem trochę pośmigać i wracając do domu zajechałem zatankować. Po czym motocykla nie mozna było już odpalić całkowicie znikł prąd nawet kontrolki się nie paliły. Udało się uruchomić podłączając do innego akumulatora. I dalej motor trochę pochodzi i gaśnie- zero prądu. Jak naładowałem w domu akumulator, włączam zapłon palą się kontrolki, pompa podaje i moment kontrolki gasną na sekundę i aku już death. Co to takiego może być? Mi się wydaje że chyba gdzieś w instalacji zwarcie, ale mechanikiem nie jestem więc pytam, może ktoś tak miał lub wie co i jak. Pozdrawiam z mazur Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
theodor 2 Napisano Październik 7, 2012 Może to być problem z samym akumulatorem. Sprawdź czy naładowany akumulator i niepodłaczony do instalacji utrzymuje napięcie. Sprawdź napięcie ładowania w motocyklu, ale tylko ze sprawnym w 100% aku, w przeciwnym razie wynik pomiaru będzie przekłamany. Najlepiej wykonaj to na innym, pewnym akumulatorze. Sprawdź mocowanie przewodu minusowego z aku na blok silnika. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach