Skocz do zawartości

Desmo Maniax is a group with desmo in their hearts!


Welcome, Guest!

By registering with us, you'll be able to discuss, share and private message with other members of our community.

Zaloguj się, aby obserwować  
ronnie77

Monster 800 - awaria silnika :(. Remont czy przekładka na 1000?

Polecane posty

Witam,

 

Mój skarb mnie zawiódł :(. Na wiosennym serwisie było wszystko cacy. Od marca do sierpnia zrobiłem może 3 tyś. km i ostatnio motor zaczął stukać w górnym cylindrze. Pacjent to Monster 800ie z 2004r (nie S2R). Maszyna była regularnie serwisowana. Obecnie ma 29 k, przy 20 k robiłem m.in wymianę pasków (oryginał) i sprawdzenie luzów zaworowych.

 

Nagrałem moto, brzmi on tak:

https://www.youtube.com/watch?v=07DEU-Q3mOI

https://www.youtube.com/watch?v=k0thmfVJtoo

 

Wstawiłem moto do warsztatu i jestem w miejscu gdzie zastanawiam się czy remontować czy szukać silnika.

 

Weryfikacja mechaników po kolei:

- osłuchanie stetoskopem - stuka z górnego cylindra.

- luźny pasek rozrządu pionowego cylindra - wykonano regulacje.

- luzy zaworowe tego cylindra - wykonano sprawdzenie, jest ok.

- sprawdzenie kamerą cylinder/tłok - nie ma śladów patologii.

 

Po odpaleniu w silniku dalej stuka/klepie.

Obecnie trzeba rozebrać silnik na części pierwsze i mogę zastać tam następujące uszkodzenia: sworzeń, panewki, wał.

 

Najbardziej mnie martwi wał, bo zakup nowego pewnie nie ma sensu.

 

Mam dwa wyjścia:

1. Remont silnika - pewnie wyniesie 50% wartości motocykla lub będzie nieopłacalny jeśli wał będzie do wymiany.

2. Wymiana silnika: na 800 lub 1000. Mój komputer w moto ma końcówkę 028, znaczy podejdzie silnik od 620,800 i 1000.

 

Czy ktoś przerabiał już wersję 2, czyli przekładki?

Ma ktoś może na sprzedaż kompletny silnik 1000 DS z elektryka? :)

 

Pozdr

Ronnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli odgłosy ewidentnie dochodzą z pionowego cylindra, to moim zdaniem przyczyn należy szukać w obrębie głowicy (łożyskowanie wałka rozrządu,dźwigienek zaworowych), powodem może być luz sworznia w tłoku lub główce korbowodu (mało prawdopodobne). Kontrola jednego i drugiego nie wymaga rozbiórki silnika, a ew. zakup samej głowicy będzie zasadniczo tańszy niż drugiego pieca. Pzdr.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie jestem przed dylematem czy zlecać ściąganie cylindra. Jeśli się okaże, że to byłby luz na sworzniu to zakładam jeszcze naprawę, ale jeśli główka korbowodu uległa zniszczeniu, to wtedy już raczej pewne jest, że powód leży w "dole" silnika i trzeba będzie wyciągać pacjenta z ramy.

 

Jeśli faktycznie byłaby to tylko głowica, to pytanie jaki to orientacyjnie koszt? No i czy po tym zabiegu silnik będzie jak "dawniej", czy już nigdy nie będzie jak dawniej, bo zakładam, że kompresje będą różne na obu cylindrach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego ma nie być jak dawniej ? Jeżeli wszystko zostanie zrobione zgodnie ze sztuką i jeżeli dawca był w dobrym stanie to będzie jak przedtem. Wielu znajomych w samochodach ale akurat nie ma to znaczenia, wymieniali czapę po różnych awariach i wszystko było jak przed.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No właśnie jestem przed dylematem czy zlecać ściąganie cylindra. Jeśli się okaże, że to byłby luz na sworzniu to zakładam jeszcze naprawę, ale jeśli główka korbowodu uległa zniszczeniu, to wtedy już raczej pewne jest, że powód leży w "dole" silnika i trzeba będzie wyciągać pacjenta z ramy.

 

Jeśli faktycznie byłaby to tylko głowica, to pytanie jaki to orientacyjnie koszt? No i czy po tym zabiegu silnik będzie jak "dawniej", czy już nigdy nie będzie jak dawniej, bo zakładam, że kompresje będą różne na obu cylindrach.

Ja proponuję zlecić diagnozę człowiekowi/serwisowi który sie na tym zna i na tej podstawie dopiero podejmować kroki. Bo póki co to polecam mój avatar ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Żeby zdiagnozować głowicę nie trzeba jej zdejmować. Jeśli okaże się że ona jest źródłem niepokojących odgłosów (obstawiam na 95%), wcale nie oznacza że trzeba ją całą wymienić. A nawet jeśli tak, to nie będzie to miało wpływu na ciśnienie sprężania. Ostatecznie różnice rzędu 0,5 - 1 bara są dopuszczalne. Ronnie - skąd u Ciebie taki defetyzm że od razu zakładasz czarny scenariusz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Ronnie - skąd u Ciebie taki defetyzm że od razu zakładasz czarny scenariusz?

 

Jestem raczej realistą, ale pragmatykiem :) Nie chcę się łudzić, tylko rozważam różne scenariusze.

 

Do rzeczy: Serwis sprawdził i wymienił dziś łożyska wałka rozrządu (był luz i uszczelniacz puścił) liczyliśmy, że to pomoże....niestety po odpaleniu i nagrzaniu się, stukot wraca. Obsłuchaliśmy cały silnik stetoskopem i raczej dźwięk stukania przenosi się z dołu silnika na górę. Serwis zakłada opcję optymistyczną, że panewka prawdopodobnie lekko przesunęła się (jakby jedna na drugą) i to przenosi się na korbę. W tej wersji zakładają wymianą panewek i optymistycznie, że wał i korba jest cała. Czy to realna wersja czy optymistyczna? :)

 

Przypomnę, że sprawdzili kamerą głowicę i tłok po wykręceniu świecy. Twierdzą, że na tyle, ile można sprawdzić, wszystko tam w porządku.

 

Teraz już zostaje tylko wyciąganie silnika na stół.....gdybym był optymistą to bym zakładał koszt robocizny, panewek, uszczelek, oleju i ok wziąłbym na klatę.....ale dopuszczam, że może kobra pójdzie do wymiany, albo wał.....i wtedy dopuszczam szukanie silnika z innego moto.....czy podejdzie do mnie moto z 796 z elektryką i komputerem w całości ;) ?

Edytowano przez ronnie77

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
Zaloguj się, aby obserwować  

×

Ważne informacje

By using this site, you agree to our Warunki korzystania z serwisu.