Skocz do zawartości

Desmo Maniax is a group with desmo in their hearts!


Welcome, Guest!

By registering with us, you'll be able to discuss, share and private message with other members of our community.

Zator

Koszty eksploatacji Monsterów z lat 90-tych

Polecane posty

Witam serdecznie wszystkich!

 

W tym roku zamierzam kupić pierwszy pełnowymiarowy (teraz jeżdżę 125tką) motocykl. Już prawie zdecydowałem się na BMW GS 1050 (nie podobają mi się takie motocykle z wyglądu ale ich zastosowanie, niezawodność i bezobsługowość już bardziej do mnie trafiają) aż gdzieś przez przypadek zobaczyłem Monstera 900 z pierwszych lat produkcji i przypomniałem sobie że ten motocykl pokochałem (za wygląd) jako pierwszy, już jako dzieciak.

Od tego momentu prubuję znaleźć odpowiedzi na pytanie "ile tak na prawdę kosztuje utrzymanie Monstera 900 lub 600?" Rok produkcji do 2000.

Bardzo pomocne były by odpowiedzi na tego typu pytania:

1.Co ile km robić serwis i co w ramach tego serwisu?

2.Ile kosztują części które trzeba regularnie wymieniać?

3.Co należy wymieniać po konkretnych przebiegach (np. Sprzęgło co 50tys km a rozrzad co 60tys)? 

4.Ile w tym motocyklu da się zrobić samemu? (Zakładając niezłe zdolnosci manualne i podstawową wiedzę techniczną)

5.Na co uważać przy kupnie leciwego Monstera?

Proszę o jakieś orientacyjne wartości,  zakładając normalne użytkowanie maszyny.

 

Z góry dzięki za pomoc i wyrozumiałość dla zielonego w temacie :)

Edytowano przez Zator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

30 letni motocykl to powoli już YT. Koszty będą zależeć od konkretnej sztuki i dotychczasowych właścicieli. A tak jak w każdym motocyklu. Przy takim okresie użytkowania konkretne wliczenia nijak się mają do rzeczywistości. Jak się zastanawiasz czy kupić, to kupuj i się cieszyć a nie liczyć koszty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obawiałem się takiej odpowiedzi, bo bardzo pasuje do mojego sposobu myślenia :) Jednak resztki zdrowego rozsądku walczą... A że mieszkam w Austrii to koszt przeciętnej wizyty w specjalistycznym warsztacie bardzo łatwo może sięgnąć połowy wartości zakupu motocykla... 

Dla tego, jeżeli ktoś lata takim sprzętem już od kilku lat i próbował robić w nim samemu, to prosił bym o podzielenie się doświadczeniami :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Zator napisał:

Witam serdecznie wszystkich!

 

W tym roku zamierzam kupić pierwszy pełnowymiarowy (teraz jeżdżę 125tką) motocykl. Już prawie zdecydowałem się na BMW GS 1050 (nie podobają mi się takie motocykle z wyglądu ale ich zastosowanie, niezawodność i bezobsługowość już bardziej do mnie trafiają) aż gdzieś przez przypadek zobaczyłem Monstera 900 z pierwszych lat produkcji i przypomniałem sobie że ten motocykl pokochałem (za wygląd) jako pierwszy, już jako dzieciak.

Od tego momentu prubuję znaleźć odpowiedzi na pytanie "ile tak na prawdę kosztuje utrzymanie Monstera 900 lub 600?" Rok produkcji do 2000.

Bardzo pomocne były by odpowiedzi na tego typu pytania:

1.Co ile km robić serwis i co w ramach tego serwisu?

2.Ile kosztują części które trzeba regularnie wymieniać?

3.Co należy wymieniać po konkretnych przebiegach (np. Sprzęgło co 50tys km a rozrzad co 60tys)? 

4.Ile w tym motocyklu da się zrobić samemu? (Zakładając niezłe zdolnosci manualne i podstawową wiedzę techniczną)

5.Na co uważać przy kupnie leciwego Monstera?

Proszę o jakieś orientacyjne wartości,  zakładając normalne użytkowanie maszyny.

 

Z góry dzięki za pomoc i wyrozumiałość dla zielonego w temacie :)

1. Motoryzacyjny standard wg książki serwisowej, olej i filtry.

2. Tutaj nie ma reguły. Są części dostępne tylko ori np.: spinki zaworowe i płytki i wiadomo są droższe, ale inne tak jak paski rozrządu, elementy sprzęgła, filtry są dostępne jako zamienniki w takiej samej jakości i lepszej cenie.

3. Najważniejsza jest regulacja luzu zaworowego co 10k km przy "normalnej" jeździe i wymiana pasków rozrządu co 24 m-ce lub po 20 tys km. W przypadku Monstera 900 warto raz na jakiś czas zajrzeć do suchego sprzęgła i sprawdzić stan kosza.

4. Na to pytanie ci nie odpowiem, czasem jest tak że masz wiedzę ale brakuje ci narzędzi, a zakup ich na jeden raz mija się z celem, ale generalnie Ducati to nie lot w kosmos, szczególnie z tych lat i praktycznie większość obsługi wykonasz w normalnym warsztacie.

5. Na wszystko :)

Utrzymanie Ducati nie różni się niczym od innych marek. Może i wymagają trochę więcej uwagi, trzeba się stosować do zaleceń i tyle. Jak napisane żeby wyregulować luz zaworowy co 10k km to zrób go ciut wcześniej. Nie wiem skąd ten mit się u nas wziął. Po przesiadce z ryżopędów jak słyszę o takiej strasznej i przerażającej awaryjności Ducati to na mojej twarzy pojawia się lekki uśmiech i szybciej wypuszczam nosem powietrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie bój się marki. Miałem takie same obawy przed zakupem swojego monstera. Całe szczęście udało mi się znaleźć zadbany egzemplarz w bardzo dobrym stanie technicznym. Poza normalną wymianą oleju, filtrów i świec, wymieniłem też paski rozrządu (To sztowalo mnie 500 zł w motomaniax).
Jestem w podobnej sytuacji, bo wprowadziłem się z Polski na daleką północ. Niestety najbliższy serwis ducati jest 1000km ode mnie plus koszt minimum 3000 zł, więc albo transport sprzętu i załamanie domowego budżetu, albo próba samodzielnej wymiany pasków i regulacji zaworów.
Po przestudiowaniu kilku for, jutuba i rozmowie z człowiekiem który to robił kilka razy, postanawiam spróbować. Podobno nie jest to takie trudne

Także kupuj! Ja nigdy nie żałowałem...

Wysłane z mojego SM-A105FN przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hmmm, rozjazd pomiędzy BMW R1150GS a Monsterem to przepaść. Albo chcesz używać Moto w dalsze wyjazdy i/lub w planie szutry/off i wtedy BMW, albo w przewadze krótkie trasy "po dzielni i okolicach" na asfalcie i wtedy Ducati. Oba dość wiekowe, koszty zależne od tego, jak się obchodzili poprzednicy :-).

Wysłane z pośrodku niczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Duży rozrzut wywołany jest tym, że dopiero wchodzę w świat motocyklowy i jestem świadom tego, że sam nie wiem do końca czego chcę. Monster to motocykl, który jest po prostu piękny, stylowy, do tego z zacięciem sportowym i super brzmieniem. Od kiedy go zobaczyłem zawsze mi się podobał jednak nigdy nie myślałem, że bedzie mnie na niego stać (a tu niespodzianka). Za to BMW uważam za motocykl raczej nie szczególnej urody, mającego braki tam gdzie Monster ma zalety. Jednak ma też parę plusów: można nim jeździć w terenie, lepiej sprawdzi się w dalszych przejazdach, przypuszczam że powinien również lepiej sobie radzić przy złych warunkach pogodowych, no i ma naped na wale. Serwis również przeprowadzi każdy przeciętny mechanik.

Pewnie większość miała podobne dylematy. Może ktoś podzieli się swoimi doświadczeniami przy dokonaniu podobnego wyboru, i jak ocenia podjętą decyzję po jakimś czasie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy, gdzie chcesz jeździć. Tak jak napisałem wyżej. No ile w Tobie rozsądku, a ile wariata ? BMW to kawał kloca i jeżeli to Twoje pierwsze moto, to nie wiem czy jest ok do nauki, to też zależy jakiego jesteś wzrostu itp, jaki budżet, jakie dodatkowe wyposażenie typu torby, kufry, szyby itd. Trudno doradzić tak jednoznacznie...

 

 

Chyba, że myślisz o R1100GS, ten jest prosty, jak budowa cepa, można powiedzieć, że "pancerniak".

 

Wysłane z pośrodku niczego

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kup sobie to co ci się podoba. Koszty jak koszty nie odbiegają od siebie - wszystko zależy od stanu i twojego podejścia. Wiadomo lenistwo kosztuje zawsze kilka razy więcej.
Nie rób hipotetycznych analiz - kup to co ci się podoba - oczywiście w dobrym stanie. Motocykl to nie prom kosmiczny szczególnie ten z poprzedniej dekady.
Najważniejsze aby ci się podobał a kosztów nawet nie zauważysz jak kupisz z rozsądku to zawsze będzie drogo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żona ma takiego M900. Jakieś 8 lat już będzie. Przebieg ponad 40000. Kupiony z Włoch, strasznie zapuszczony. Dwa serwisy miał zrobione. Jeden po zakupie i jakieś 3 lata temu kolejny przy okazji wymiany sprzęgła. W Belgii koszt dużego serwisu, wymiana sprzęgła, regulacje to koszt 800€ (u Ciebie zapewne podobnie). Raz zajechaliśmy rozrusznik, bo zablokował się przycisk na kierownicy. Wymieniłem sam. Nic więcej się nie przytrafiło, nic się nie dzieje. Zaraz czeka go kolejny serwis i następne 4 lata. Polecam. Fajny motocykl. Na gaźnikach straszny dzikus. Mój Monster S4 to przy nim kultura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony


×

Ważne informacje

By using this site, you agree to our Warunki korzystania z serwisu.