Skocz do zawartości

Desmo Maniax is a group with desmo in their hearts!


Welcome, Guest!

By registering with us, you'll be able to discuss, share and private message with other members of our community.

  • Nadchodzące wydarzenia

    Brak nadchodzących wydarzeń
  • iwka46
    iwka46

    MotoGP: Krótkie podsumowanie sezonu 2017

      https://docpoland.com/uploads/

    Osobiście nie liczyłam na wielki cud. Marc Marquez - pomimo młodego wieku - jest zawodnikiem, któremu trudno dotrzymać kroku. A w tej sytuacji miał bardzo dużą przewagę. Przyznam się do tego, że pomimo ogromnej sympatii dla Hiszpana i jego niebywałego talentu, chwilami miałam nadzieję, że coś niespodziewanego odbierze mu szanse na tytułi i pozwoli naszemu zawodnikowi zawalczyć o mistrzostwo.

     W sytuacji, kiedy Marquez wjechał w żwir, serce stanęło na moment na pewno niejednemu z Was, a w głowie pojawił się cień szansy, że jeszcze nie wszystko stracone. Ale Marquez przechytrzył nas wszystkich…

    Punkt numer dwa: Jorge Lorenzo. To Wam pozostawiam ocenę jego postawy. Jestem także bardzo ciekawa, co na temat wyścigu ma do powiedzenia sam zawodnik.

    Faktem jest, że to obaj zawodnicy Ducati zakończyli swój ostatni występ tego sezonu w żwirze. Zaczęło się od Marqueza, później z toru wyleciał Lorenzo, a na domiar złego do tego zaszczytnego grona dołączył także Dovizioso. W tym momencie skończyła się walka o Mistrzostwo Świata.

    Uważam, że Marc Marquez zasłużył na ten tytuł. Każdy z tych dwóch zawodników na niego zasługiwał. Jak to w świecie MotoGP bywa – tytuł mistrzowski wygrywa się mieszanką umiejętności, strategii i szczęścia. Ale bardzo mi żal, że w tej sytuacji byliśmy tak blisko wygranej. I że zespół Ducati dał z siebie tak wiele, by dojść do tego etapu. Bo to właśnie team z  Bolonii zrobił w tym sezonie kolejny krok do przodu, a może nawet dwa, w porównaniu ze swoimi rywalami. Już dawno nie byliśmy tak blisko mistrzostwa, włożono w to ogrom pracy, w wielu sytuacjach, kiedy to nasi rywale nie mieli na siebie pomysłu, zespół Ducati wyciągał asa z rękawa i sięgał po zwycięstwo. Na początku sezonu wszystkie oczy skupione były na nowym zawodniku – Jorge Lorenzo, niewielu widziało potencjał w zawodniku z dłuższą historią we włoskim zespole. W tym miejscu posłużę się fragmentem mojego pierwszego wpisu tuż po prezentacji tegorocznego teamu w Bolonii:

    Przejście Lorenzo do teamu Ducati wywołało burzę wśród mediów i fanów MotoGP, dlatego można odnieść wrażenie, że drugi z zawodników - Andrea Dovizioso został trochę zepchnięty na dalszy plan. Czy jednak słusznie? Na korzyść Dovizioso przemawiają kilkuletnie doświadczenie na motocyklach marki Ducati, które może pomóc mu szybciej znaleźć "wspólny język" z nowym Desmosedici, wyjątkowy styl jazdy, charakteryzujący się m.in. bardzo opóźnionym hamowaniem oraz sukcesy z Ducati, których Włoch ma już kilka na swoim koncie.

    Jorge Lorenzo pod koniec zaczął coraz lepiej dogadywać się ze swoją nową maszyną, dlatego zespół Ducati ma nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie miał aż dwóch kandydatów, którzy aktywnie powalczą o tytuł Mistrza Świata.

    Zdecydowanie inaczej wyobrażałam sobie tegoroczny sezon. Po dwóch pierwszych wyścigach byłam pewna, że to Maverick Vinales będzie w tym roku rozdawał karty. Kto mógł wtedy przewidzieć, że Yamaha zaliczy jeden z najgorszych sezonów ostatnich lat? Kto postawiłby na Dovizioso? Chyba za to kochamy ten sport – nigdy do końca nie wiesz, co może się wydarzyć.

    Wielkie podziękowania dla całego Ducati Corse za wspaniałą pracę, jaką wykonali w ciągu kilku ostatnich sezonów. Dzięki tej pracy znaleźliśmy się w tym roku w miejscu, o którym jeszcze kilka lat temu mogliśmy jedynie pomarzyć. Ogromne ukłony w stronę Doviego – dobrze wiemy, że dałeś z siebie więcej niż 100%. Z takim zespołem możemy z podniesionym czołem rozpocząć kolejny sezon.  Dla nas – widzów – przyszedł czas na przymusowy urlop od MotoGP, dla zespołu – ciężka praca i przygotowania do kolejnego sezonu ruszają tak naprawdę już od jutra. Cieszę się, że byliście ze mną przez te wszystkie miesiące. Mam nadzieję, że uda nam się wynieść z tych wszystkich lekcji jak najwięcej i za rok znów powalczymy o najwyższą stawkę. 

    Forza Ducati!  

    fot. Ducati Corse

    Zaloguj się, aby obserwować  
    Zaloguj się, aby obserwować  

    Opinie użytkowników


    W tym roku MotoGP pokazało klasę!!!!!

    Dla mnie osobiście zakończenie sezonu nie takie jakiego bym chciał ale może przyszły sezon dopisze. Jedną z rund udało się wreszcie zobaczyć na żywo i to były niesamowite wrażenia. Takich rozstrzygnięć, zwrotów akcji oraz walki do końca każdego wyścigu nie ma chyba (no poza rally crossem) w żadnej innej serii wyścigowej.

    Teraz przerwa aż do 18 marca 2018 ....... ale żeby się nudzić to przez ten okres można pogrzebać przed nowym sezonem przy swoich motocyklach!!!

    LwG

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    Tak, dziś zdecydowanie bardzo darłem ryja... Oj jak bardzo ucieszył mnie żwirek Marqueza, ale chłop pokazał klasę, odbijając się zadkiem od asfaltu i wracając na nitkę toru... Ta krótka chwila radości Ducatistów, zemściła się po chwili na obu naszych, 99 i 04...  yyyh. Co by nie mówić 93 ma zasłużony tytuł i . Brawo !

    99 i jakoś nie smak pozostał, bynajmniej w moim odczuciu, po to budujemy zgrany team, by w odpowiednim momencie grać dla drużyny, nie na siebie...

    Tak więc 99 niestety pokazał, że ważniejsza dla niego jest gra o pietruszkę, niż wsparcie kolegi z teamu... 

     

     

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach

    W trakcie wyścigu też byłem zły że Lorenzo nie puszcza Doviego, ale po tym jak obejrzałem wyścig jeszcze raz i po wysłuchaniu wypowiedzi 04 i 99, muszę powiedzieć że Dovi po prostu holował się za Jorge. Ducati wiedziało że Dovizioso niema tempa aby wygrać ten wyścig, szansa na wygraną byłaby tylko wtedy gdy Lorezno doholowałby Doviego do liderów, niestety to się nie udało. Gdyby Dovizioso miał tempo to powinien wyprzedzić Lorka, ale przez cały wyścig ani razu tego nie spróbował. Wiedział ze bez niego nie ma szans na dojechanie do Zarco i Daniego. Gdy tylko zabrakło punktu odniesienia (#99) Dovi popełnia błędy i ląduję w żwirze.

    Udostępnij ten komentarz


    Link do komentarza
    Udostępnij na innych stronach


    Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony


×

Ważne informacje

By using this site, you agree to our Warunki korzystania z serwisu.