Skocz do zawartości

Desmo Maniax is a group with desmo in their hearts!


Welcome, Guest!

By registering with us, you'll be able to discuss, share and private message with other members of our community.

Azzazello

Diavel dla początkującego

Polecane posty

KGr    0

To nie jest wymysl i fanaberia, ze motocykle dzieli sie na sprzet dla poczatkujacych i doswiadczonych motocyklistow. Z jakiegos powodu w wielu krajach (w tym i u nas w pewnym stopniu) trzeba przechodzic po kolejnych szczeblach zeby moc dostac uprawnienia na co raz mocniejsze motocykle. Nie bez powodu 3/4 ludzi mowi, zeby uczyc sie wykorzystac to co masz a potem kupowac mocniejsze. I uczyc sie dalej.

 

Ale zawsze znajda sie ludzie, ktorzy ci powiedza "ja zaczynalem od litra i zyje". Brawa dla Ciebie, szczescie widac dopisalo. "Kupuj 150 koni, jak kupisz mniej to sie znudzisz" - to fajnie, ze jedyna frajda z jazdy na motocyklu jest przyspieszenie. Nie prowadzenie, nie nauka panowania nad maszyna, nie umiejetnosc pokonywania zakretow a tylko przyspieszenie. Nie, 600 nie znudzi Cie nawet przez kilka lat, bo szybciej nie nauczysz sie wykorzystywac jej potencjalu w pelni. A co z tego ze przyzwyczaisz sie do przyspieszenia? Bo chyba tylko to kryje sie pod pojeciem "ogarniam" tak czesto uyzwanym przez ludzi, ktorzy jezdza na motocyklach mocniejszych niz powinni.

 

Twoja decyzja.

Ja bym pojezdzil ze dwa lata na monsterku 600-800, a potem kupil diabla i cieszyl sie z nim zamiast z nim walczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a ja powiem tak. Rok temu zrobiłem w wieku 37 lat prawko kat.A, nigdy nie jeżdziłem motocyklami, skuterami, motorynkami, nigdy mni to nie ciągnęło. Po zdaniu prawka zakupiłem pierwsze moto - monsterka 695. Zrobiłem na nim prawie 4 tys. km i mimo, iż ten malutki potwór uznawany jest za bardzo prosty sprzęt do jazdy, to i tak widzę że bardzo, bardzo dużo nauki przede mną. W dalszym ciągu mam dużo pokory do tego "sprzęta". Oczywiście, w trasie, podczas wyprzedzania na drodze krajowej czasmi pojawiało się uczucie "kurde, mogło by być więcej koni", ale jak ktoś napisał, jazda motocyklem to doznania wielopłaszczyznowe, bardzo dużo czynników decyduje o jeździe, o tym czy potrafisz jeździć, czy nie, nie szybka jazda na wprost i ogarnięcie przyśpieszania.  Dobrze wiem, że parę sezonów nauka potrwa, w zasadzie to nauka będzie trwała ciągle. Ja chyba teraz bałbym się dosiąść Diabła z taką mocną V2.

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gorzko: nie robię sobie jaj, tylko ze względu na małą ilość postów, każda moja odpowiedź musi przejść moderację i to trwa czasami kilka godzin.

 

 

Dziękuję bardzo za Wasze rady - rzeczywiście muszę się poważnie zastanowić nad pierwszym "poważnym" motorem.

 

W takim razie jak nie Diavel, to co ze stajni Ducati mógłbym względnie bezpiecznie kupić?

 

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Widzę pewną analogię między autorem wątku a sobą. W tym roku, w lipcu, cos mi się w głowie poprzestawiało  postanowiłem, że chce jeździć na Ducati Panigale, a jakże 1199. Oczywiscie do tego mometu nigdy na moto jeździłem.

Instynkt samozachowaczy mi mówił jednak, że to poroniony pomysł. By kupować cos co ma 200 KM i osiąga 160 km/h na pierwszym biegu, mając tylko wiedzę jak zdać egzamin na A. Mój plan na realizację tego marzenia to:

- Zdać za 2 dni prawo jazdy.

- Rozpocząć jak najszybciej jazdę na Monsterze 796.

- Nawinąć w przyszłym sezonie jak najwięcej km-ów około 10-15 tys.

- Zaliczyć kilka wyjazdów na tory i szkolenia.

- Jeżeli będę potrafił zamknąć opony i wycisnąć wszystko z Monstera, to za rok o tej porze chcę przesiąsc się na Panigale :)

 

I podobnie możnaby dojsc do Diavela w przyszłym sezonie :)

Edytowano przez Michal-500

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michał, to już zdecydowanie rozsądniejsze podejście, niż porywanie się z motyką na słońce. Jednakże, to nie tylko zrobione km, ale również czas jest wyznacznikiem nabywanej wiedzy i umiejętności, a dowiesz się o tym dopiero po swoim pierwszym sezonie i pierwszej zimie ;) 3mam kciuki za egzamin! Daj znać jak poszło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o tor i szkolenia to trochę sceptycznie do tego podchodzę. Możesz mieć znakomitą technikę jazdy itd., ale nic nie zastapi doświadczenia na drodze. Na drodze jest wiele podbramkowych sytuacji. Na szkoleniach nikt nie zasymyluje samochodu który wymusza pierwszeństwo, albo skręca bez kierunku tuż przed nosem. Z drugiej strony znam człowieka co ze skutera przesiadł się na R1 i jakoś sobie radzi ale jego technika po 3 latach jest dalej czerstwa. Wszystko zależy co masz w głowie a to czy moto na 1. biegu poleci 160 czy 300 to bez znaczenia bo równie dobrze 2. bieg możesz zapiąć przy 30km/h.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KGr    0

 

W takim razie jak nie Diavel, to co ze stajni Ducati mógłbym względnie bezpiecznie kupić?

 

pozdrawiam

 

Sprobuj cos z "6" ma poczatku w nazwie :) Nie bedziesz niezadowolony.

"7" to juz trzeba by uwazac ktore, "8" tym bardziej (najmniejszy obecny monster to i tak kawal szybkiego sprzetu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bez przesadyzmu i siania paniki, czlowiek ma hajs i marzenia to niech je spelnia. nie musicie przytaczac steretypowego adama z malej miejscowosci ktory sciga sie koniecznie ze wszystkim co jest z przodu, na kazdej drorze. Czlowiek wam wyjasnil ze ma zamiar jezdzic spokojnie z pracy do domu pewnie troche szpanu i glosu napewno nie zabraknie diavelem. jako poczatkujacy przy twoim zalozeniu normalnej jazdy to tak naprawde jak mialbys sie rozbic to i rozbijesz sie i 250/500/600/800 itd itp. kwestia czy rozbijesz cos co kosztuje spora sumke czy cos co jest tanie.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tez jestem tego zdania , ze na pierwszy moto wcale nie trzeba malej pojemnosci , wystarczy zdrowy rozsadek i olej w glowie . Wszystkim da sie jezdzic powoli i szybko ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KGr    0

Tak. Ja mialem 1600 na pierwsze. I z dzisiejszej perspektywy uwazam, ze niepotrzebnie sie tylko umeczylem.

 

 

(wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecam na pierwsze moto z Ducati, 696/796 - bardzo fajne sprzęty i przy okazji posmakujesz Ducati.

 

Diavel nadal uważam że nie jest wyborem dobrym na pierwsze moto, np. z powodu częstego uślizgu tylnego koła, co przy braku doświadczenia i panice może skończyć się glebą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja się z większością powyższych wypowiedzi nie zgodzę.

1. Diavel jest motocyklem przyjemnym i wcale nie trudnym w prowadzeniu

2. Największym niebezpieczeństwem czychającym na początkującego jest moc i moment - czyli potężne przyśpieszenie. Ale kolega twierdzi, że będzie jeździł na 100 koniach. Radzicie mu 600tki - ok, ale 600tki też mają 100 koni. Owszem, Diavelowe 100 koni jest w dalszym ciągu poparte większym momentem niż typowa 600, ale to nie jest ogromny przeskok, jak między 600 a trybem Sport w Diable.

3. Diavel ma dobre heble, dobry ABS i dobrą kontrolę trakcji. Radzę na początek ustawić DTC dosyć wysoko - i będzie BEZPIECZNIEJ dla początkującego niż np. na Monsterze z 6tką z przodu. Bo nawet słabszy Monster potrafi zerwać przyczepność z tyłu przy konkretnym odkręceniu. Analogicznie przy redukcji biegów - Diavel ma antyhopa, Monster raczej nie.

 

Moja żona gdy jedziła jeszcze Montsterem 750 (60koni) nie miała problemów z przesiadaniem się na Diavela. Oczywiście jeździła z respektem dla maszyny - dużo mocniejszej od jej sprzętu. I tutaj jest pies pogrzebany - bez respektu dla sprzętu można się skasować na skuterze czy 125. Ja uważam, że mając pewne podstawy z jazdy na 125 możesz (nie)śmiało siadać na Diavela. Idiotyzmem byłoby w Twoim przypadku siadać na Panigale. Diavel tutaj idiotyzmem nie jest - ale na pewno jest wyzwaniem.

 

Poza tym: nie kupuj Diavela, i tak jest już nas za dużo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od 9h 36 min jestm w posiadaniu Diavla.

Mialem podobne pytania.

Wypożycz maszynę-ubezpiecz na jazdę na torze-zawieś ja na tor-sprawdź czy dajesz radę jedzic miedzy słupkami0-10km-sprawdź jak dajesz sobie radę z hamowaniem awaryjnym rowniez w zakręcie-poproś instruktora by jechał za tobą po torze i oceńcie razem czy błędy wynikały z Twojej techniki czy moze maszyna była žle dobrana.

 

P.S. Pierwsze chwile na Diavle wrażenia - motor prowadzi sie bardzo płynie, rownież przy niskich prędkościach, hamulce robią ogromne wrażenie, jedyny problem moj umysł nie potrafi zwolnić.

 

 

 

 

IDiavel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oczywiście Diavel to zupełnie nierozsądny zakup nawet dla motocyklistów z doświadczeniem, a co tu mówić dla początkujących :wink:

Najlepiej by było zacząć od dzieciństwa i mikro pojemności. I zwiększać  pojemność w miarę nabieranie doświadczenia. Ale nie każdy miał taką możliwość w życiu z różnych względów.

Wszystko zależy od własnych predyspozycji i rozsądku co do motocykla. Wiec to sam autor powinien sobie odpowiedzieć na pytanie czy da radę. Nie jest to nie możliwe ale wymaga dużo samo zaparcia i pracy nad sobą. A motocykl to nie jest 0 - 1 i można jeździć zarówno wolno jak i szybko. Wszystko zależy od motocyklisty.

Znam kilka osób które zaczynał od końca (u mnie pierwszym był  Speed). A że mam łatwy dostęp do kilku marek motocykli BMW, DUCATI, MV-A, Triumpha - przetestowałem wszystkie modele po kilka miesięcy - oprócz sportów które mi nie leżą. I nawet na tych najmocniejszych można było sobie spokojnie pojeździć). Ostatnio na California School Superbike spotkałem chłopaczka który zrobił po 30 prawo jazdy następnie już drugi raz w ciągu roku robił CSS. Na kupionym motocyklu nawinął w pół roku kilkadziesiąt tysięcy km i z tego co widziałem na torze dawał sobie bardzo dobrze radę - objeżdżając bardziej doświadczonych. Wiec można to kwestia podejścia i chęci (czasu też).  A Diavel mimo wszystko (tak jak wspominał Evil) jest motocyklem dość bezpiecznym jak na możliwości które oferuje.

Edytowano przez miki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym szaleństwie jest metoda !! :clap: :clap: :clap:

 

tylko niech autor posta nie składa u nas reklamacji. Oczywiście nie przyjmujemy po odejściu od kasy  i bez paragonu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W moim bloku mieszka Krzyś, Krzyś jeździł skuterkiem od 13r życia, a jak tylko zrobił duże A, to od razu czarne 999s dosiadł, na szczęście żyje do dziś, nadal nim lata, więc powodzenia autorowi tematu życzę, jak Krzysiowi, bo da się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle przy takich pytaniach decyzja tak, czy inaczej zostaje po stronie pytającego.

Chciał opinii, dostał je (zarówno ZA, jak i PRZECIW), a teraz sam musi zdecydować.

 

Też kiedyś stanąłem przed podobnym dylematem i posłuchałem rady, która brzmiała mniej więcej tak:

"Masz 40+, masz poukładane w głowie, bierz "litra". Jak weźmiesz 620-kę, to po 1-2 sezonach będziesz "szukał mocy", a nikt nie zapłaci za to co włożyłeś w moto. Pierwszy sezon będziesz jeździł z kijem w du.ie, ale potem będzie OK" - Kupiłem M1000DS i żyję. :D

DZIĘKI FRENCCI !!!

Nie powiem - był szlif, na szczęście tylko duma ucierpiała, ale to spotęgowało tylko chęć na szkolenia.

Tak więc jestem kolejnym przykładem, że "litr na pierwsze moto" - DA SIĘ.

Oszukać przeznaczenie ?? ;) może tak, a może nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz Diabła - chcesz wiedzieć jaki to sprzęt, słuchaj tych co nim jeżdżą , ich też pytaj, są skarbnicą wiedzy i doświadczeń - Miki zrobił ok. 60t km, wie dużo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz Diabła - chcesz wiedzieć jaki to sprzęt, słuchaj tych co nim jeżdżą , ich też pytaj, są skarbnicą wiedzy i doświadczeń - Miki zrobił ok. 60t km, wie dużo..

 

EDIT Cezario -> 68 tyś do dziś   :)

z tą różnicą od autora wątku, że przed Diavelem jeszcze inne ok. 80-90 tyś motocyklami mniejszej mocy...

 

Evil,

masz rację jeśli chodzi o systemy bezpieczeństwa, hamulce etc ale przyjdzie taki zakręt w który wejdzie się za szybko i bez praktyki i doświadczenia Kolega spanikuje i wciśnie heble zamiast wytrzymać i docisnąć w złożeniu, opanować fiksacje wzroku i wyjść z opresji....bo jak nie to żaden DTC mu nie pomoże - oczywiście na 600tce może go spotkać to samo ale Diavel dużo bardziej prowokuje IMO

Edytowano przez miki72

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

morał z tego Diavel fajny jest (i nawet nie jest taki straszny) ale jak na każdym motocyklu trzeba się dużo szkolić i nabierać doświadczenia. Każdy jest dużym chłopcem lub dziewczynką i musi ocenić swoje siły lub możliwości.

PS to ja mam 1/3 twojego przebiegu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Michał, to już zdecydowanie rozsądniejsze podejście, niż porywanie się z motyką na słońce. Jednakże, to nie tylko zrobione km, ale również czas jest wyznacznikiem nabywanej wiedzy i umiejętności, a dowiesz się o tym dopiero po swoim pierwszym sezonie i pierwszej zimie ;) 3mam kciuki za egzamin! Daj znać jak poszło :)

Zdałem, za pierwszym razem :)

Z 9 osób placu nie przeszło 5. Pierwszy krok z mojego planu do Panigale za mną :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony


×

Ważne informacje

By using this site, you agree to our Warunki korzystania z serwisu.