Jump to content

Desmo Maniax is a group with desmo in their hearts!


Welcome, Guest!

By registering with us, you'll be able to discuss, share and private message with other members of our community.

DARc

Użytkownik
  • Content count

    173
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About DARc

  • Rank
    Ducatista Junior

Inne

  • Miasto
    Kraków
  • Płeć
    Mężczyzna
  • Motocykl
    Diavel Dark 2013

Recent Profile Visitors

360 profile views
  1. łożyska koła

    W razie nieudanych poszukiwań w PL polecam ten sklep specjalistyczny www.123bearing.com bo mają nawet mniej typowe łożyska do Ducati :) Kupowałem u nich już i było szybko i OK. LWG
  2. OK. Jasna sprawa ;) Ale się burza kręci... nie tam gdzie trzeba... Peace. Pomagajmy sobie, a jak zawodowy ekspert znajdzie czas i chęć też poradzić coś to... dobra nasza. LWG
  3. Ale ja naprawdę nie miałem nic do Ciebie :) Tylko trochę często na tym forum spotykam się z sytuacja gdy ktoś o coś pyta i dostaje sugestie by udał się do różnych mądrych serwisantów. O ile pytający liczy się z tym że nikt może nie wiedzieć albo nie mieć czasu/chęci odpowiedzieć, to jednak odsyłanie co chwila z każdym pytaniem do komercyjnych firm co to wiedzą, jest w mojej ocenie trochę niezgodne z duchem forum i mało pomocne. Ludzie staraj się sobie pomoc i doradzić a gdy co chwila jest sugestia, że to jest wszystko „technologia kosmiczna” i wiedza nieomal mistyczna, a zwykli zjadacze km nie powinni nawet zadawać głośno takich pytań... to czasami nerwy puszczają. Ja osobiście zbyt wiele razy zawiodłem się na „boskich serwisantach” i odsyłanie z każdym problemem do komercyjnych ekspertów działa jak płachta na byka :) Zwłaszcza że nawet tacy eksperci jak Theodor (z całym szacunkiem) tez nie maja czasu na wszystko i można trafić na jakiegoś „świeżego czeladnika” i wyjechać z moto w gorszym stanie niż się przyjechało... Wy (fachowcy) jak sam napisałeś macie ograniczony czas i kolejki klientów a my czasami musim sobie wzajemnie pomagać doradzając na forum. Jak macie czas i nastrój to pomagacie, ale wymiana doświadczeń i wiedzy innych Ducatisti, gdy ktoś coś wie, jest solą tego forum. Uwielbiam czytać i się uczyć gdy ktoś chce się podzielić wiedzą, wiec jeśli tylko znajdziesz czas na jakieś odpowiedzi to z góry dziękuje w naszym imieniu :) LWG Sent from my iPad using Tapatalk
  4. Coś ginie w naszym gronie duch społecznościowej współpracy i wymiany doświadczeń... :( Forum zaczyna być kolejnym medium marketingowym? Ok. Spróbuje pomoc choć nie mam Multi. Przyjrzałem kilka forum zagranicznych (gdzie raczej nie odsyłają Cię od zaprzyjaźnionego serwisu gdy NA FORUM zadajesz pytania...) i cześć sugeruje ze procedurę kalibracji trzeba zainicjować z komputera. Ale cześć sugeruje ze dane kalibracji skrzyni traci się często samemu gdy MCU uzna ze jednak jego parametry za bardzo odbiegają od sygnałów i wyświetli wtedy C zamiast numerka. Ludzie piszą tez ze odłączenie Dashboard im kasowało (efekt niezamierzony) kalibrację skrzyni i musieli ja kalibrować. Najciekawszy jednak jest dokument Ducati z procedura kalibracji, który nie wspomina o extra włączeniu trybu kalibracji wiec... co Ci zależy - spróbuj. Może nowsze wersje sortu ECU maja obsługę trybu uczenia wbudowaną i aktywują go przy specjalnej kombinacji sygnałów i warunków aktywacji sprzęgła i dźwigni biegów? Nie wiem. Oto procedura. https://static.nhtsa.gov/odi/tsbs/2016/MC-10086369-5448.pdf Powodzenia LWG Sent from my iPad using Tapatalk
  5. quickshifter - blipper

    Nie znam wszystkich możliwych rozwiązań, ale wybrałem Tuneboy i jego konstrukcje trochę poznałem, wiec chciałbym zwrócić Ci uwagę żebyś przy rozważaniu innych opcji dobrze rozumiał różnice. Większość (wszystkie ?) konkurencyjne rozwiązania QS maja własny kontroler obserwujący różne parametry pracy silnika i sztucznie sterujące z zewnątrz akcesoriami (wtrysk czy zapłon). Rownolegle ECU tez stara się nimi sterować, wiec mniej lub bardziej sobie przeszkadzają co zwykle ma różne konsekwencje. Tuneboy to jest modyfikacja oprogramowania oryginalnego ECU tak by mając wszystkie te sygnały w ECU można było optymalnie sterować po otrzymaniu sygnału z czujnika zmiany biegów o wartości nacisku na dźwignie. Czasy reakcji, zakres oceny wszystkich sygnałów, stanu silnika, warunków jego pracy, warunków zewnętrznych ... jest sporo większy niż inne rozwiązania QS. Wiele już Wayne z Tuneboy dodał z czasem w kolejnych wersjach swojego oprogramowania do ECU Ducati ale dalej jest pole do manewru i co jakiś czas, również na skutek uwag użytkowników Tuneboy, dalej jest rozwijane i ulepszane. Na konfiguracja QS była prosta, prawie ON/OFF a dzisiaj są osobne tabele z możliwością ustawienia czasów reakcji, wartości zmian obrotów, opóźnienia dla każdego biegu i poszczególnych zakresów obrotów. Wydaje mi się ze to rozwiązanie z nieskończonym potencjałem bo nie jest „dolepione” z boku całego układu sterowania silnikiem ale jest zaimplementowane jako dodatkowe funkcje zmodyfikowanego ECU Mitsubishi. A sam czujnik QS oferowany przez Tuneboy to czujnik renomowanego producenta (Cordona) z przerobioną wtyczką ;) LWG
  6. MTS 1200 PP - problem z pracą silnika

    Patrząc na rozrzut kodów jakie podałeś, wydaje się ze raczej są one dość niepowiązane co by raczej mmogło sugerować problem z ECU, ale... zauważyłem jeszcze jedna „wspólna cechę” dla tych errorow i jeszcze grzania katalizatora: sześć czujników (MAP-x2, Lambda -x2, temp silnika i temp air) są indywidualnie podłączone od ECU ale maja wspólna masę oddzielną od reszty masy, podłączoną jednym kontaktem do złącza ECU. Rozrzut błędów +efekty grzania mogły by mieć związek z problemem z tą właśnie masą bo wtedy pojawiały by się wadliwe odczyty na wszystkich tych czujnikach i ECU mogło by je pracowicie komentować kodami błędów. Wydaje się ze szansa na realne padniecie jedocześnie MAP i czujnika temperatury wejściowej jest mała... Ewentualnie jeszcze taka teoria: jeden z czujników jest poważnie uwalony lub jego złącze, okablowanie co powoduje znaczne zwarcia jego masy do jakiś innych sygnałów co wtórnie powoduje pływanie poziomu tej wspólnej masy sześciu czujników dając sporadyczne dziwne błędy na różnych czujnikach. bledy na MAP i temp są snaglizowane a być może błędy na Lambda po prostu powodują błędne dawkowanie paliwa przez ECU i masz grzanie się katalizatora. ja bym coś w okolicach instalacji do czujników i złącz popatrzył, chyba ze jakiś kolejny błąd wyraźniej zworci uwagę na któryś z czujników. Jak będą grupowo się skarżyć to bym sprawdzał instalacje między nimi a ECU. t ze problem może świadczyć o czymś prostu typu styki w złączu ECU lub jakaś wilgoć, Nie zalało Cię ( chodzi bardziej o Multi, niż Ciebie ;) gdzieś mocno przed pojawieniem się błędów? LWG
  7. @Cinek78 - nie mam 100% pewności czy i które czujnik dalej uwzględnia przy kalkulacjach oprogramowanie tunigowe w ECU zmodyfikowane przez Tuneboy (Australia). Wg jego autora nie było jego intencją "wyłączenie MAP", ale ponieważ on swój soft robi na podstawie wyciągniętego z ECU oprogramowania oryginalnego OEM, to twierdzi, że to oryginalne oprogramowanie miało błąd i testy MAP coś były skopane. Nie miałem jak tego zweryfikować bo do serwisu pojechałem z MAP Errorem (soft OEM Ducati) a gdy już mi wymienili MAP to Wayne z Tuneboy przysłał mi nowszy soft v6.8, który jak pisze zrobiony jest na bazie nowszego softu OEM Ducati gdzie badactwo czujników MAP już jest poprawione... Tak, że nie mam 100% czy Tuneboy mówi prawdę czy ściemnia ;) I jeszcze co do MAP i jego używania - zgoda, że jest używany tylko w pewnym zakresie użycia, ale ten zakres nie do końca jest obrotami definiowany lecz "otwarciem przepustnicy". Poniżej pewnego poziomu otwarcia MAP jest używany + prędkość obrotowa do modyfikowania dawki paliwa = od jałowego do pewnego poziomu otwarcia gdy ciśnienie zmienia się znacznie to ECU używa odczytów z MAP do kalkulacji. Powyżej pewnego poziimu otwarcia przepustnicy przestaje czytać MAP bo ciśnienie na dolocie nie zmienia sie znacząco (wypłaszcza się wykres wzrostu ciśnienia). Oborty silnika zą zawsze brane do kalkulacji dawki paliwa i kąta wyprzedzenia. No i MAP atm jest brany pod uwagę częściej a w tym silniku jest mierzony na każdym cyklu i to z użyciem tego samego czujnika MAP (jest on używany zarówno bo mierzenia ciśnienia na dolocie jak i ciśnienia atmosferycznego a ECU mierzy oba ciśnienia w innych momentacj cyklu pracy silnika). Jest jeszcze obszar przejściowy gdy ECU stosuje jednocześnie dwie strategie obliczania dawki paliwa: zarówno tę bazującą ma odczytach ciśnienia na dolocie jak i strategię "alfa-n" (gdzie patrzy tylko na otwarcie przepsutnicy i prędkość obrotową) i miesza obie wartości zanim przejdzie z jednej strategi w drugą całkiem (np. przestanie uwzględniać odczyty z MAP a obliczeniach). A zeby nie było to takie proste jak powyżej to na to wszytko jeszcze nakładaj się dodatkowe strategi gdy ECU zmienia dawki paliwa w stosunku do tego co mu z takich obliczeń wyszło :) np. gdy silnik jest zimny, gdy gwałtowanie otkręcimy manetkę lub gdy ją gwałtowanie zamkniemy. Aha i oczywiście na to jeszcze nakłada się "zamknięta pętla" zmian/korekt na podstawie odczytów z sąd lamba, które działją (ECU ich odczyty uzgłednia w obliczeniach) faktycznie tylko w zakresie "gdzie obywają się pomiary homologacyjne". No i nawet w tym zakresie obrotów, jeśli silnik jest zimny, zamykamy/otwieramy gwałtowanie manetkę to i tak ECU olewa odczyty z sąd lambda i NIE koryguje map a jedzie na mapach stałych (otwarta pętla sprzężenia zwrotnego). Fajnie gdy Cinek78 masz czas i chęci podzielić się swoim ogromnym doświadczeniem i coś napiszesz ze swojej tajemnej księgi tunera ;) Dzieki! LWG
  8. @bob1960 - może masz szczęście i tylko coś z rurkami i ich szczelnością nie gra, a pojawiające się różnice ciśnień (lub ich brak) jest mylni przez ECU diagnozowany jako MAP error? Woda + nieszczelności mocowania rurek też mogły by coś zepsuć co jeszcze dało by się naprawić (przedmuchać MAP sensor). To czyjnik piezzoelektryczny, mierzący różnicę ciśnienia przez wyginanie cienkiej płytki piezzoelektrycznej (trochę jak bębenek w uchu). Czasami ludziom czyszczenie czujnika MAP pomagało wg postów na forach. No i BARDZO często błędne odczyty z MAP (kwalifikowane przez ECU jako jego awaria) pojawiały się przy zanieczyszczonych stykach czujnika MAP - jeśli pojawiło Ci się to zaraz po dużym deszczu to może też być sprawa wadliwie zaizolowanych styków gdzie dostała się woda robiąc lekkie zwarcie lub upływność do masy i pomiary MAP są poza normalnymi wartościami co ECU kwituje Errorem. Warte przeczyszczenia bo nowy kosztuje sporo (ceny w serwisie ducati w PL były na poziomie cen sklepów online za granicą więc ja kupiłem w serwisie). Bólem jest jednak dostęp do tego czujnika - trzeba w Diavelu sporo rozebrać, żeby dobrać się do czujnika a jak okaże się, że czyszczenie nie pomaga to zamawiasz nowy, czekasz a moto rozbabrane stoi :( Cena ok. 400PLN/szt
  9. Przeglądy serwisowe

    sprawdziłem jedank i 30k jest OK. Wydawało mi się, że jak wszytkie 1200 ma 24k km... ale jednak jest 30k :)
  10. Czujnik MAP w Diavelu, powoduje bardzo nierówną pracę, zwłaszcza na niższych obrotach i mocne szaleństwa z mieszanką. Wg lektury ECU stosuje strategię stopniowego "przełączania" się na coraz bardziej ograniczone źródło informacji o ciśnieniu dla obliczania mieszanki: - czujniki są dwa i jak oba pracują poprawnie to ECU dla każdego cylindra bierze dane z osobnego czujnika, - gdy jeden padnie (ale tak, że ECU potrafi to rozpoznać bo MAP może pracować wadliwe i ECU przez jakiś czas tego nie zauważy...) to ECU "kopiuje sobie" wskazania drugiego czujnika i używa go dla obliczania mieszanki także dla cylindra z padniętym MAP, - gdy padną oba MAP to ECU bierze domniemane wartości stałe (bezpieczne w miarę) by jakoś dokulać się, - problemem jest zwykle to, że MAP nie pada tak "całkiem" pod razu i potrafi chwilami działać OK (albo dla pewnych zakresów obrotów, obciążenia, temperatury...) a chwilami na tyle głupoty podawać, że ECU rozpoznaje awarię i przełącza się na jakąś strategię awaryjną - ale ZANIM ECU uzna, że MAP świruje to potrafi dalej uważać jego wskazania za "możliwe" i używać ich w kalkulacji pracy dla cylindra a realnie to są już śmieci i finalnie silnik pracuje bardzo nierówno. Ja osobiście miałem na początku sezonu przygodę z MAP w Diavelu: - przed badaniem techniczmy postanowiłem załadować na chwilę oprogramowanie OEM i założyć tłumik z katalizatorem, - pojawił się mi się błąd MAP, ale po uruchomieniu zniknął... - pojechałem na badanie - Pan się trochę dziwił na zawartości spalin, ale ja też nie byłem wtedy świadomy co się dzieje, - powrót i droga do serwisu w Katowicach była lekkim horrorem (a to tylko 60km) - MAP się pojawiał i znikał a silnik świrował, zwłaszcza przy odpuszczaniu manetki co było dość niebezpieczne bo wchodząc w zakręt, odpuszczam manetkę z silnik często dławił się, kaszlał, tracił moc i nagle, bez ruchu manetką odzyskiwał = szarpał przeważnie wtedy gdy potrzebne było właśnie płynne i stabilne oddawanie mocy. Na prostych i podczas przyspieszania, oraz na wyższych obrotach było w miarę ok - pojedyncze szarpnięcia drobne, - serwis zdiagnozował i wymienił jeden MAP padnięty, - a ciekawostką było to, że oprogramowanie Tuneboy jakie miałem standardowo załadowane nie pokazywało wady MAP i silnik pracował dość dobrze - dialog z autorem Tuneboy wyjaśnił, że wcześniejsze wersje OEM softu Ducati miały błąd właśnie braku monitorowania awarii MAP i dopiero od pewnej wersji to skorygowano a jego wcześniejsze wersje oprogramowania Tuneboy bazowały właśnie na starszym sofcie OEM Diavela. Dopiero soft v6.8 bazuje na aktualnym sofcie OEM Ducati gdzie już czujniki MAP są testowane poprawnie. Podsumowując - do serwisu bym jeszcze kilakdziesiąt km, ostrożnie może pojechał z wariującym MAP, ale na 400km to móże być udręka, niebezpiecznie i dla silnika niezdrowo. Chyba, że masz elegancką awarię padniętego MAP (JEDNEGO!!) to strategia używani danych z drugiego powinna w miarę wystarczyć dla sensownej pracy obu cylindrów. Niemniej to częściwo tylko teoria i deklaracje Ducati a jak jest w praktyce to wie Cinek78 na wiekszej próbce przypadków :) Ja miałem tylko jeden przypadek i mój MAP był "trochę/przejściowo" padnięty i efekty pracy z takim czujnikeim były dość niezdrowe i niebezpieczne. P.S. Z moich badań wyszło, że nie bardzo jest jakaś ścieżka "tańsza" typu czyszczenie, regenracja, zamiennik :( Cena czujnika MAP boli, ale nie znalazłem wyjścia tańszego poza używkami z eBay o nieznanym stanie i przebiegu. A czujniki MAP padają - piezzoeletryczny czujnik (Bosha prawdopodobnie) występuje w wielu odmianach budowy, mocowania, wyprowadzeniach rurek - takiego jak w Diavelu nie udało mi się namierzyć w innych pojazdach (samochody czy inne marki motocykli) - może ktoś coś wie? Podzielcie się taką wiedzą - przyda się też innym ;) Nawet nie udało mi się modelu BOSH ustalić by może kupić "nie od Ducati" i mieć z 50% taniej... LWG
  11. Mam kilka sztuk do sprzedania (jak ktoś chce całe 8 szt - 15PLN ) lub oddania (max 2szt/głowę ;) bo kupić można było tylko paczkę 10sz a ja zgubiłem… jedną ;) Przesyłka będzie największym kosztem.
  12. Silnik diavela bierze olej.

    Mam przejechane ok 27 tys. Jeśli miedzy rocznymi wymianami oleju cokolwiek dolewałem to było to może 0,2L na jakieś 6-7 tys. jakie zwykle rocznie przejechałem. O ile mnie pamięć nie myli to nie każdego roku nawet dolewałem, więc można przyjąć, że jest prawdopodobna jazda do 15k bez dolewki, ale... raczej na zasadzie "startujesz z górną kreską a kończysz na dolnej". Wg mnie Twój litr na 9 tys. to dużo. Jeśli nie jakaś awaria to co najmniej mógł być niezbyt spokojnie docierany na pierwszych 2 tys. albo pierwszy olej nie zmieniony po 600km i trochę się pasowanie "wytarło". Ale to tylko spekulacje. Są na tym forum ludzie z praktycznym doświadczeniem serwisowania wielu sztuk więc może coś podpowiedzą na bazie większej liczby próbek ;) jakie przez ich warszta się przewinęły. LWG
  13. Kluczyk do tylnego koła

    A ja polecam taka nasadkę -> https://www.lasertools.co.uk/product/6356 Niski profil wiec dość mała, koło przednie i tylne...i co najważniejsze to chyba jedyna taka nasadka zrobiona jako udarowa. Ja już nie walczę u siebie z 230Nm (albo jak Ci jacyś lamerzy „niby fachowcy z serwisu” zakręca na oko „ile się da”, to i więcej...) statycznym kluczem. Uzywam elektrycznego udarowego klucza do odkręcania i idzie jak po maśle. Tak samo ze śrubą małej zębatki napędu... Nasadka z takiej czarnej, matowej stali (stopu) SCM440) jak typowe nasadki udarowe. Cena tez nie poraża. Kupiłem na Amazonie UK. LWG
  14. Termignioni vs Carbon + Edhaust

    No właśnie sama firma jest OK, ale... przyznasz, że demontaż i montaż kolektorów to nie jest prosta/tania robota (czas i ewentualnie kasa jeśli to "wynajęty czas" ;). Stąd mam takie mieszane uczucia co do ich powłoki i jednak lekki dystans do pomysłu by znowu zapłacić za demontaż, wysyłać do ponownego kładzenia powłoki i znowu montaż (koszt). Wiem co wiem a czego nie i na razie sam bym się demontażu nie podjął (spodziewam się za dużo niespodzianek w stylu "manual pisze - wyciągnąć pin trzymający klocki hamulca tylnego" a w realu za chiny nie chciał wyjść i dopiero poszukiwania na sieci jak to zrobić podpowiedziały "użyj większego młotka" ;) czyli walnij mocniej by go wypchnąć...). Obawiam się, że wiele takich "smaczków" znajdę przy demontażu i ponownym montażu i na razie chyba wolę by ktoś doświadczony rozbierał i ubierał w takim zakresie Diabła Ja jeszcze muszę się dużo nauczyć. Pewne rzeczy ogarniam, coraz więcej wiem o moto, ale znam swoje ograniczenia, a zwłaszcza ilość potrzebnych praktycznych sztuczek jak coś zdemontować/zamontować żeby było jak trzeba i nie zniszczyć przed/po akcji… Po tym jak mi sławny serwis z W-wy (nie było to sam ojciec dobrej renomy teg oserwisu, ale jeden "z nowych nabytków w warsztacie") mnóstwo detali zepsuł, zostawił niedokręcone, pewne krytyczne śruby przekręcił czasami x2 momenty książkowe, uszkodził lub poskładał inaczej niż było fabrycznie to jednak czuję jeszcze respekt do większych prac (oni niby się znają a tyle błędów popełnili). Ja jestem amatorem przecież. No i lekka obawa, że jak znowu będzie się łuszczyła to znowu demontaż i poprawki? Kolejny raz odsyłać? OK. Może pamiętasz dokładniej co Ci nakładali (jak się ta powłoka nazywała)? Ta, która się trzyma wg Ciebie? Mi w mailu proponowali "powłokę do turbosprężarek" jako koeljna opcja jeśli HPC3 się łuszczy, ale nie wyglądało, że są tego pewni i przekonani, że będzie już się trzymała.
×

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.